Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Mentax.pl – połączenie pracy i pasji (Koszalin)

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active

Powstaliśmy w roku 2005, kiedy to trzech pasjonatów internetu połączyło swoje siły i doświadczenie tworząc firmę Mentax.pl. Rozwój techniki w branży IT oraz rosnące zapotrzebowanie na aplikacje internetowe zapoczątkował rozwój naszego przedsiębiorstwa. Z czasem Mentax poszerzył swoja ofertę o kompleksową likwidacją szkód, rozpoczynając współpracę z wieloma wiodącymi na rynku towarzystwami ubezpieczeń.

Dynamiczny rozwój naszego przedsiębiorstwa możliwy jest dzięki aktywnemu tworzeniu i wykorzystywaniu aplikacji internetowych w procesach zarządzania firmą, a w szczególności planowania zadań i czasu pracy współpracujących z nami specjalistów. Oferujemy szeroki wachlarz usług związanych z likwidacją szkód. Zawsze dopasowujemy nasze działania do indywidualnych wymagań zleceniodawcy i przeprowadzamy je zgodnie ze standardami obowiązującymi w danym towarzystwie ubezpieczeniowym.

Oprócz zadowolenia klientów zależało  nam również na zadowoleniu naszych pracowników.  Naszym celem było stworzenie takiej firmy i prowadzeniu jej w taki sposób, w jakiej sami chcielibyśmy pracować, a więc z poszanowaniem ludzi i ich zdania.

Firma posiada dwa oddziały, centrala w Koszalinie, oddział we Wrocławiu. Część osób pracuje zdalnie, 3 osoby w Gdyni, 2 osoby w Krotoszynie , jedna w Rzeszowie – nie widzimy w tym problemu. Kontaktujemy się przez Skype.  Dziś Mentax liczy 30 pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, a współpracujemy z około 1000 podwykonawców (orzecznicy medyczni, likwidatorzy majątkowi, komunikacyjni, serwisy, elektrycy itp.)

Ponad rok temu jeden ze wspólników z Koszalina , jako maniak profesjonalizmu i najlepszych wyników  kupił sobie książkę Pana Andrzeja Jacka Bliklego "Doktryna Jakości", która zmieniła jego światopogląd i spowodowała początek pozytywnych zmian w firmie.

Po przemyśleniach udało się wdrożyć pewne rozwiązania:

  • Zadowoleni pracownicy są podstawą naszego działania, dlatego staramy się w nich inwestować poprzez szkolenia, ubezpieczenia na życie, pakiet sport, dofinansowanie do okularów,  a także zapewnieniu komfortu pracy z wielomonitorowym stanowiskiem pracy, po ekspres ciśnieniowy, lodówkę z kostkarką itp.
  • Zakres obowiązków piszą sobie sami pracownicy  (w myśl — rób to co daje Ci najwięcej radości i daje korzyści firmie)
  • Wprowadziliśmy 7 godzinny dzień pracy choć płacimy za 8 godzin.
  • Przez 8 tygodni w roku pracownicy pracują znowu 8h dziennie gdyż czasami jest taka potrzeba a  także przypomina ze 7h to przywilej a nie nabyte prawo.
  • Przy wdrożeniu 7h pracy firma odnotowała same korzyści, zero negatywnych objawów — ogromny sukces dla pomysłu. Wydajność pracowników pozostała taka sama przy ich większym zadowoleniu, mniejszym zmęczeniu, poświęceniu więcej czasu dla rodziny, pasji.
  • Nie ma premii uznaniowej. Zastąpiliśmy ją premią roczną od przychodu firmy (nie chcieliśmy od dochodu bo dochód zawsze można obniżyć wydatkami). Premię roczną dzielimy równo na wszystkie etaty niezależne od zajmowanego stanowiska. Każdy tak samo angażuje się w rozwój firmy. Za wiedzę specjalistyczną ma się większą podstawę.
  • Płacimy za nadgodziny.
  • Wprowadziliśmy „Wczasy pod gruszą” .
  • Raz do roku wraz z rodzinami cala firma wybiera się na majówkę. Za całość płaci Mentax. Dzięki temu mamy okazje poznać się bliżej, a po spędzeniu kilku dni razem czujemy się jak jedna wielka rodzina.  Dodatkowo kilka razy w roku organizowane są wyjścia integracyjne dla pracowników .
  • Co roku doliczamy dodatek stażowy 100 zł netto za pełny rok aż do 10 lat.
  • Wprowadziliśmy luźne godziny pracy, co oznacza, że pracownicy mogą zacząć pracę od 7:00 do 10:00 w dowolnej dla siebie porze.Mogą wyjść z pracy kiedy chcą, nie muszą nam zgłaszać. Muszą jedynie zapewnić ciągłość swoich usług poprzez zorganizowanie się z kolegami/koleżankami z pracy.
  • Zależało nam na wprowadzeniu takiej atmosfery w pracy, aby pracownik nie bał się wziąć L4 bo jest chory. Większe konsekwencje poniosłaby firma gdyby taki pracownik przyszedł do pracy i pozarażał kolegów.
  • Poczucie odpowiedzialności — darzymy dużym zaufaniem pracowników, Cieszymy się jak przychodzą i mówią że podjęli sami jakąś decyzję, wdrożyli rozwiązania, że nauczyli się szukać rozwiązań, a nie winnych. Pracownicy wiedzą, że nie złościmy się za błędy.  Jesteśmy zawiedzeni, gdy błąd jest powielany po raz któryś z kolei.

Od samego początku dbamy o dobre relacje z naszymi partnerami biznesowymi. Bardzo ważne jest dla nas, by płacić wszystkie faktury na czas.

Mentax.pl pokazuje, że można być jednocześnie innowacyjną firmą, dającą wysokojakościowe produkty z poszanowaniem dla pracujących tam ludzi, z możliwością rozwoju osobistego, zawodowego, samorealizacji. Do nazwania się organizacją turkusową jeszcze nam trochę brakuje, ale z każdym miesiącem jesteśmy bliżej osiągnięcia celu.

Kontakt:

Radosław Bartosik - wspólnik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. +48 695 393 156

Małgorzata Kaniewska – kierownik ds. organizacyjnych
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. +48 508 322 147

Kamsoft Podlasie (Warszawa i Zambrów)

Ocena użytkowników: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive

Firma zajmuje się wdrożeniami i serwisem systemów informatycznych w farmacji i służbie zdrowia. Oferujemy kompleksowe rozwiązania dla sieci aptecznych, hurtowni farmaceutycznych i weterynaryjnych, gabinetów lekarskich, przychodni, szpitali i laboratoriów. Spółka powstała w 2005 r. z połączenia potencjałów firmy TPM Komputer — indywidualnej działalności gospodarczej Tomasza Misztala i Kamsoft SA producenta oprogramowania. Firma ma dwa oddziały, w Warszawie i Zambrowie, i aktualnie zatrudnia 25 osób.

Od 2014r. rozpoczął się proces zmiany systemu zarządzania i kultury organizacji. Zarządzanie dyrektywne stopniowo zastępowano budowaniem relacji partnerskich. Zlikwidowano systemy premiowe i zrezygnowano z okresowych ocen pracowników. Skoncentrowano się na identyfikacji, a następnie likwidacji barier, które przeszkadzały w codziennej pracy.

Obecnie pracownicy działają w samoorganizujących się zespołach branżowych, gdzie wspólnie wypracowują większość decyzji operacyjnych. Odejście od indywidualnych rozliczeń w oparciu o wskaźniki spowodowało, że uwaga i energia pracowników koncentruje się na wartości dostarczanej klientom, a nie na wskaźnikach (jak było dawniej), które w najlepszym wypadku jedynie w sposób wybiórczy i wycinkowy opisywały rzeczywistość. Zmiana organizacji pracy zdecydowanie przybliżyła nas do osiągnięcia celu zdefiniowanego w naszej misji i wizji.

Nasza misja:

Rozumiemy potrzeby i oczekiwania biznesowe naszych klientów. Proponujemy optymalne rozwiązania w oparciu o gromadzoną wiedzę, technologię i doświadczenie. Satysfakcja klienta jest wyznacznikiem naszej skuteczności.

Nasza wizja:

Będziemy najchętniej wybieranym partnerem w zakresie usług doradczych i informatycznych na rynku służby zdrowia.

Jesteśmy przekonani, że tylko pracownicy traktowani w szacunkiem i uważnością — którym umożliwia się w pełni wykorzystywać ich mocne strony — są w stanie stworzyć organizację będącą najbardziej poszukiwanym partnerem dla swoich kontrahentów.

Wierzymy też, że stworzenie wszystkim współpracownikom bezpiecznej przestrzeni rozwoju pozwala im znajdywać optymalne dla siebie miejsca w naszej firmie, co przekłada się na więcej satysfakcji z pracy, a w efekcie na jej większą efektywność. Wypracowywane wspólnie rozwiązania są zdecydowanie trafniejsze niż dyrektywy odgórne, a zaangażowanie w realizacje zadań, które sami sobie stawiamy, nie wymaga żadnych dodatkowych motywacji.

Doskonalenie się zarówno nas pracowników jak i całej organizacji jest procesem ciągłym i nigdy się nie kończy. Jesteśmy na początku tej drogi. Nie jest ona łatwa, jednak będąc przekonani o słuszności obranego kierunku, chcemy konsekwentnie nią podążać ku zadowoleniu nas wszystkich — pracowników, klientów i właścicieli.

Kontakt

Tomasz Misztal — prezes zarządu i właściciel
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+48 602 785 410

Informacja o firmie

Marco

Ocena użytkowników: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive

Ten artykuł napisałem we współautorstwie z Markiem Ślibodą.

Nowoczesna i prężnie rozwijająca się firma praktycznie bez struktur kierowniczych, która jako swój cel główny postawiła następujące zadanie: zmienić świat na lepsze poprzez produkty i usługi oraz działalność społeczną na rzecz lokalnej wspólnoty. Produkują etykiety, uszczelki, podkładki i opakowania. Około 50 niewielkich, ale bardzo nowoczesnych linii produkcyjnych obsługuje 20 operatorów. Realizują kilkanaście planów produkcyjnych na raz.

Firmę Marco z Gliwic założył w roku 2000 Marek Śliboda, zapraszając do współpracy trzech swoich kolegów. Gdy jeszcze w czasach studenckich stracił pracę w drukarni produkującej etykiety, postanowił pozostać w branży i stworzyć konkurencję dla byłego pracodawcy.

Na początku było ich więc czterech, dziś zatrudniają ponad 80 osób i mają oddziały handlowe w Brnie (Czechy), w Sofii (Bułgaria) oraz oddział produkcyjny w Toruniu i magazyn w Usti (Czechy). Chlubią się swoimi w pełni zautomatyzowanymi liniami produkcyjnymi, które w większości projektują sami we współpracy z czołowymi producentami z kraju i ze świata. Stworzony przez nich system informatyczny służy zarówno do zarządzania firmą, jak i do sterowania liniami produkcyjnymi.

Siedziba główna firmy mieści się w eleganckim i przyjaznym budynku o powierzchni 4.500 m2 zlokalizowanym w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, a kolejny budynek jest już zaplanowany. Rozkład wnętrz, a także meble, zaprojektowali sami. W działalności biznesowej uzyskują dwudziestoprocentową stopę zysku. Z powodzeniem występują też o fundusze unijne inwestując w prace badawczo-rozwojowe.

Są młodą, ambitną i prężnie rozwijającą się firmą, jednakże to co ich spośród takich firm wyróżnia, to wysoce turkusowa filozofia pracy i życia, choć o książce Laloux dowiedzieli się dopiero w czerwcu 2016 roku. A oto jak określają swój fundament strategiczny:

  • Misja — Projektować i dostarczać unikatowe, wysokojakościowe produkty, które pozytywnie wpłyną na życie ludzi i rozwój przedsiębiorstw.
  • Wizja — Stać się jedną z najbardziej innowacyjnych i wpływowych firm na świecie z punk-tu widzenia globalnego postępu i rozwoju.
  • Wartości — Szeroko rozumiany szacunek dla ludzi. Rozwiązywanie problemów społecznych i poszanowanie dla środowiska naturalnego.
  • Metody — Niekończący się proces doskonalenia i eliminowania zbędnych strat. Ciągły proces inspirowania i motywowania ludzi do dalszego rozwoju.

Ten fundament realizują na codzień,  pozostając wierni czternastu zasadom, które nazwali Kulturą Organizacji Marco:

  1. Dostarczanie wyjątkowych produktów pod kątem jakości i funkcjonalności w celu rozwoju globalnej gospodarki i postępu.
  2. Szeroko rozumiany szacunek dla ludzi.
  3. Konsekwentny i niekończący się proces szkolenia wszystkich przez wszystkich.
  4. Konsekwentny i niekończący się proces usprawniania i ulepszania.
  5. Konsekwentny i niekończący się proces uczenia, podnoszenia kwalifikacji i rozwoju umiejętności.
  6. Niekończący się proces podejmowania nowych wyzwań oraz brania coraz większej odpowiedzialności w strukturach organizacji.
  7. Niekończący się proces podnoszenia świadomości wszystkich w skali mikro i makro.
  8. Niekończący się proces rozwoju i poprawy komunikacji na każdym szczeblu organizacji.
  9. Szeroko rozumiane zaangażowanie wszystkich we wszystkie obszary działalności MARCO.
  10. Rozwijanie organizacji przy jednoczesnym poszanowaniu dla środowiska naturalnego oraz czynne działanie na rzecz promowania „zielonego sposobu myślenia”.
  11. Wyjątkowe podejście do kwestii działalności charytatywnej i pracy na rzecz lokalnej społeczności.
  12. Wyjątkowe wsparcie i szacunek dla rodziny oraz najbliższego środowiska w celu osiągnięcia długofalowej symbiozy pomiędzy życiem prywatnym im karierą zawodową.
  13. Bezpieczeństwo i stabilność zatrudnienia oraz wyjątkowe wsparcie dla członków organizacji w przypadku problemów rodzinnych czy zdrowotnych.
  14. Budowanie wspólnego, długofalowego dobrobytu poprzez wyjątkowe wysiłki, najlepsze pomysły i działania we wszystkich obszarach funkcjonowania organizacji.

Ten trzon ideologiczny stworzyło kilkudziesięciu pracowników firmy, gdy organizacja miała zaledwie kilka lat. Od tej pory stał się — jak mówią sami — niezmiennym fundamentem, na którym Marco buduje ponadczasową organizację. Oznacza to m.in., że został mu w całości podporządkowany proces rekrutacji na wszystkie stanowiska pracy od inżyniera po „panią sprzątającą”. W Marco wychodzą z założenia, że kompetencje zawodowe da się zawsze uzupełnić, ale zmiana systemu wartości może być niewykonalna. Dlatego z każdym kandydatem do pracy prowadzą wielogodzinną rozmowę o swoich wartościach. I sprawdza im się to w blisko stu procentach.

Po przyjęciu do pracy każdy otrzymuje ciągłe wsparcie w rozwoju osobistym i niezwykle przyjazne społeczne środowisko pracy. W firmie nie ma w zasadzie stanowisk, są tylko funkcje. Nie ma więc hierarchii władzy, ale jest hierarchia wiedzy i doświadczenia. Na przykład lider w hali produkcyjnej — wyróżniający się białą koszulką — jest osobą predystynowaną do rozwiązywania nagłych problemów technicznych i organizacyjnych. Nie mówi jednak nikomu, co kto ma zrobić, ale wspiera ludzi swoją wiedzą i doświadczeniem.

W firmie panuje zasada, że wszyscy zasługują na taki sam szacunek, mają takie same narzędzia, benefity, nagrody i prezenty. Na firmowym parkingu stoi luksusowy Mercedes do dyspozycji każdego pracownika,  który np. jedzie do klienta. Można też wziąć go na weekendową wycieczkę z rodziną. Firma od początku swojej działalności stawia na długofalowy rozwój poprzez podnoszenie świadomości wszystkich pracowników i kooperantów. Pracownicy przechodząc przez kolejne etapy rozwoju osobistego projektują i wdrażają narzędzia doskonalenia firmy w obszarze wartości, komunikacji, technologii i organizacji.

Jak to jest często w turkusie, w Marco nie ma premii za wyniki w pracy. To co ludzi motywuje, to poczucie, że realizują najważniejszy cel Marco:

zmienić świat na lepsze poprzez produkty i usługi oraz działalność społeczną na rzecz lokalnej wspólnoty.

Pieniądze są dla nich jedynie efektem ubocznym pracy, ale nie jej celem.

Liderzy i menedżerowie uczą się służyć rozwojowi swoich współpracowników. Podsumowanie i informacja zwrotna na temat pracy płynie w obie strony: od liderów do pracowników oraz od pracowników w kierunku liderów i menedżerów. W zintegrowanym systemie zarządzania każda informacja zwrotna jest podstawą do ciągłego doskonalenia procesów oraz samodoskonalenia się ludzi. Oprócz szacunku i odpowiedniej komunikacji to właśnie ciągłe doskonalenie jest motorem napędowym efektywności Marco.

W Marco oprócz szkoleń, których jest bardzo dużo, pracownicy zawiązują grupy robocze rozwiązujące problemy, optymalizujące procesy i eliminujące straty. Marek Śliboda, założyciel i prezes zarządu, od lat prowadzi autorską Akademię, w ramach której przekazuje wartości firmy, zaraża ludzi pasją oraz buduje odpowiedzialne postawy w myśl zasad społecznej odpowiedzialności biznesu. Spotkania w ramach Akademii, a także zebrania wszystkich pracowników, są doskonałą okazją do demokratycznego konsultowania wielu decyzji. Buduje to poczucie szacunku i wzajemnego zaufania — ludzie czują, że firma jest ich wspólnym dziełem.

Pomimo doskonałych rezultatów finansowych Marco nie chwali się swoimi sukcesami twierdząc, że są to trzy kroki ze stu zaplanowanych. W najbliższym czasie firma zamierza skupić się na pracach badawczo-rozwojowych, by projektować coraz nowocześniejsze, wysokojakościowe produkty dla ludzi i przemysłu.

Trzecim po szacunku i samodoskonaleniu filarem działania Marco jest aktywna i skuteczna praca na rzecz lokalnej społeczności. Budżet firmy przeznaczony na realizację programu Marco-Pomaga (około 10% rocznego dochodu rok do roku), jest zasilany również przez pracowników, którzy przeznaczają na ten cel 1,5 proc. wszystkich otrzymanych gratyfikacji finansowych. Regularnie poświęcają też swój czas w stałym programie dzielenia się wiedzą oraz promowania wartości firmy.

Marco udowadnia, że można być zarówno firmą dochodową, jak i społecznie odpowiedzialną, można się uczyć, rozwijać i nie mieć konfliktów wśród kilkudziesięcioosobowej załogi. Można regularnie pytać współpracowników jakie mają problemy, bariery i co firma jeszcze może dla nich zrobić — choć właściwie nie „co firma dla nich”, ale „co oni dla siebie”, bo przecież firma to oni. Projektując kolejne narzędzia, które bronią firmę przed roztrwonieniem wartości i ideałów (wraz ze wzrostem zatrudnienia i skalą działania), Marco buduje wysoką odpowiedzialność i zaangażowanie ludzi w swojej ponadczasowej, wizjonerskiej organizacji.

Kontakt

Daniel Niewiński

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Brewa

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active

Firma Brewa z Kalisza oferuje rozwiązania oparte o czyste i odnawialne źródła energii, specjalizując się w elektrowniach słonecznych (instalacje fotowoltaiczne). Wykonuje instalację systemów do zarządzania energią, wykorzystania oświetlenia LED, dobór odpowiedniej mocy ciepła, energii elektrycznej, pomoc w wyborze najtańszego operatora energetycznego. Stanowi 5-osobowy zespół i formalnie istnieje od lutego 2015. Na stałe współpracuje z nimi zespół wykonawczy, także 5-osobowy.

Poniżej relacja Macieja Borowiaka jednego z twórców firmy:

Szkolna edukacja to ciągłe ocenienie, klasyfikowanie, rywalizacja, nie jest istotne kim jeste-śmy, ale ile punktów zdobyliśmy, które zajęliśmy miejsce. Będąc na studiach biznesowych dowiadujemy się, że zwycięzca bierze wszystko, biznes to dżungla, liczy się zysk. Negocjacje win-win przedstawiane są jako ciekawostka, a nie naturalny proces współpracy z dostawcami czy odbiorcami. Liczą się techniki negocjacji, manipulacji, NLP itp.

Tym samym edukacja o której piszę, nie zostawia nam miejsca na zbudowanie poczucia własnej wartości, zaufania do siebie i innych ludzi.

Jako Polacy jesteśmy wychowywani w katolickiej tradycji wartości, niestety często źle rozumianej, bo religię, która promuje miłość i radość zastąpiliśmy umartwianiem. Jednakże, gdy mamy trochę szczęścia, trafimy na dobrych wychowawców, poczytamy Pismo Święte i inną literaturę to zaczynamy dochodzić do ciekawych wniosków, zastanawiamy się czym jest miłosierdzie, miłość, szacunek dla drugiej osoby.

Kończąc studia szybko możemy wpaść w sidła "excelowej" oceny, która totalnie odczłowiecza, ale takie właśnie są korporacje. Joel Bakan w książce Korporacja wyraża to tak:

Kłamie, kradnie i zabija bez cienia skruchy, o ile tylko służy to interesom akcjonariuszy. Przestrzega prawa tylko wtedy, gdy koszty przestępstwa przewyższają płynące z niego korzyści. Społeczna odpowiedzialność korporacji jest niemożliwa poza przypadkami, w których jest ona nieszczera.

Przez lata różne idee, filozofie, wartości pracują w nas, pytanie czy zostaną odkryte czy zdobędziemy się na odwagę, by żyć w prawdzie i żyć w opozycji do codziennego świata? Zostaniemy "frajerami", a co najmniej ocenieni jako mało przedsiębiorczy, jeżeli z każdej transakcji nie urwiemy 10 czy 20 proc. początkowej ceny. A przecież taka postawa wynika z założenia, że sprzedawca zawyża cenę, a nie oparł ją na uczciwej kalkulacji!

Dla mnie osobiście Chrześcijaństwo i prosta postawa Chrystusa są niezmiennie inspirujące. Szacunek, miłosierdzie, radość, wykorzystywanie swoich talentów, ciężka praca, zabawa. Skłamałbym, gdybym napisał, że zawsze się nią kierowałem i kieruję, ale napiszę prawdę jeżeli powiem, że codziennie o tym myślę. Religia i sport, który jest dla mnie bardzo ważny, niosą pewne wspólne posłanie — nie jest ważne, ile razy upadniesz, ważne, ile razy się podniesiesz.

Zawsze wierzyłem w ludzi. Działając w organizacjach studenckich kierowałem się przekonaniem, że ludzie są jak kamień, który należy lekko popchnąć i później już się sam toczy. Wielokrotnie to się sprawdziło.

Pracując w różnych firmach, a zawsze jako handlowiec, najczęściej byłem oceniany prostym systemem: "jesteś tak dobry, jak Twój ostatni miesiąc sprzedażowy". W każdej firmie stawałem się jednym z najlepszych handlowców, co nie było łatwe, gdyż jestem raczej maratończykiem — dosłownie i w przenośni — a nie sprinterem. Wiele się przez ten czas nauczyłem, lecz kosztowało mnie to również bardzo dużo zdrowia. Ostatnią firmę, w której pracowałem "odchorowywałem" przez blisko dwa lata.

Zawsze marzyłem i byłem pewny, że będę współtworzył organizację, w której szacunek zdobywa się przez wiedzę i swoją postawę, w której przyznanie się do błędu jest oznaką siły, a nie słabości.

Jestem przekonany, że nic nie dzieje się bez powodu. Poznałem 3 lata temu Karola Marczaka, który 1,5 roku temu został moim wspólnikiem. Znamy się krótko, ale rozumiemy jak byśmy się znali od piaskownicy. Bez wątpienia łączą nas podobne wartości. Ważna jest dla nas rodzina, drugi człowiek, uważamy, że zysk jest efektem ubocznym ciężkiej pracy. Chcemy stworzyć nie-powtarzalną, mówiąc kolokwialnie "fajną" organizację, czerpać przyjemność z tworzenia, dzielić się tym, wierząc, że nagroda przyjdzie później w konsekwencji naszej odwagi. Właśnie odwagi, bo pełne zaufanie do ludzi, w momencie, gdy inwestujemy cały swój majątek w jedno przedsięwzięcie, chyba tak można nazwać? Żeby było jasne, ciągle mam z zaufaniem problem, kosztuje mnie to dużo pracy i stresu.

W tym momencie muszę dodać, że my i Nasza Organizacja mamy szczęście do świetnych ludzi. Przychodzą do nas osoby, które szybko się aklimatyzują i oddają swoje serce firmie. Nie stworzyliśmy jeszcze pełnej hierarchii wartości, nie było na to odpowiedniego momentu. Ubiegły rok to była walka o każdy miesiąc, rynek był trudny. Wypracowaliśmy już jednak pewne zasady:

  • Od założenia firmy zakładaliśmy, że wcześniej czy później stanie się ona własnością wielu osób, na pewno tych, którzy dołączyli do nas i podjęli ryzyko, gdy było ono du-że, gdy mówiliśmy o świetlanej przyszłości, a nie o stanie faktycznym.
  • Członkowie zespołu są podstawą naszego działania, dlatego staramy się w nich inwestować poprzez szkolenia, finansowanie studiów podyplomowych, ubezpieczenia na życie itp. A zaczynaliśmy od jabłek i ekspresu ciśnieniowego.
  • Pracujemy nad EKOMANIFESTEM, m.in. będziemy chcieli współfinansować zakup roweru tym osobom, które planują dojeżdżać do pracy na nim.
  • Wszyscy zdecydowaliśmy płacić „dziesięcinę” z zysku netto na cele społeczne. Na przełomie roku wspólnie określamy na jaką działalność dobroczynną przeznaczymy te środki. Dbamy, aby nie było to działanie jednorazowe, ale takie, które naszym beneficjentom pozwoli zmienić perspektywę na ich życie, dać nadzieję. Uważamy, że najgorsze co może spotkać człowieka to brak perspektywy zmiany jego losu.
  • Od samego początku dbamy o dobre relacje z naszymi partnerami biznesowymi. Bardzo ważne jest dla nas, by płacić wszystkie faktury na czas.
  • Zaufanie do pracowników i współpracowników, jest podstawą naszej egzystencji.
  • By uniknąć kontroli stworzyliśmy standardy sprzedażowe i produkcyjne. Tworzymy jeszcze jeden — porządkowy — i mamy zamiar na tym zakończyć. Ponieważ jednak jesteśmy tylko ludźmi, tzw. "double check" bywa bardzo pomocny,
  • Każdy ma prawo do podjęcia decyzji, jeżeli jest w stanie wziąć za nią odpowiedzialność.
  • Przestaliśmy robić budżety. Podejmujemy decyzję inwestycyjną czy zakupową wtedy, gdy jest to konieczne.
  • Jeżeli chcemy by zespół był zespołem na dobre i na złe, każdy musi wiedzieć jaki jest stan finansowy firmy, nie tylko wtedy, gdy trzeba ciąć koszty, ale także wtedy, gdy firma kwitnie. Dla wszystkich jest więc dostępna informacja, ile zarobiliśmy, kto jest naszym dłużnikiem itp. Pod koniec roku ustalamy jaką część zysku możemy przeznaczyć na dodatkowe wynagrodzenia.
  • Nie mamy regulaminów pracy, w zasadzie więc każdy może przyjść kiedy chce i wyjść, gdy zakończy pracę. W praktyce jednak — co wynika stąd, że musimy się dopasować do rytmu dnia naszych dzieci, a także do rytmu pracy klientów — najczęściej pracujemy od 8:00 do 16:00.
  • Hierarchia jest uproszczona do minimum. Jest lider i specjalista-doradca. Przed kim odpowiada lider? Przed innymi liderami.
  • Każdy zespół handlowy składa się z dwóch osób, z których każda ma swoje cele sprzedażowe. Otrzymują też dodatkowy bonus, gdy wspólnie zrealizują te zadania, które sami wcześniej określą. Handlowcy wiedzą jaki jest koszt ich stanowiska i jaki miesięczny przychód muszą wygenerować, by firma mogła funkcjonować.

Osobiście uważam, że dział handlowy jest jak drużyna piłkarska, jeżeli nie można zdobyć Ligi Mistrzów (czyt. odebrać dużej premii) to ta motywacja jest niższa, lecz także sama praca traci ten "handlowy smaczek".

Jako autor tej wypowiedzi chciałbym być oceniony obiektywnie, bo samoocena jest zawsze subiektywna. Być może, gdy tę moją opowieść przeczyta któryś ze współpracowników, to powie, że często nie jest tak, jak piszę. Może jednak doda też, że się staramy, by tak było.

Kontakt

Maciej Borowiak
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. +48 605 783 101