Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Narodziny gwiazdy

Rozmiar tekstu

Marcela Mikołaj, Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwo i świat, Wydawnictwo Znak, Kraków 2021

Debaty na temat realizowanych w szkołach procesów edukacyjnych są obecne w przestrzeni publicznej od wielu lat, jednak ostatnio ich dynamika przyspiesza, a przedstawiane opinie i propozycje stają się coraz dalej idące. Dobrym przykładem tego zjawiska jest książka Mikołaja Marceli. W mojej ocenie to bardzo ważna pozycja, którą należałoby polecić zarówno nauczycielom, jak i władzom oświatowym, a także rodzicom i uczniom. Poniżej przedstawiam wybór myśli z tej książki, które wydały mi się szczególnie trafne i ważne.

Z tradycyjną szkołą i realizowanym przez nią programem nauczania związane są cztery rozpowszechnione mity:

  • Każdy proces, w tym edukacyjny prowadzi do czegoś wartościowego.
  • Wszystko można zmierzyć, z inteligencją i wyobraźnią człowieka włącznie.
  • Określona grupa ludzi może decydować, czego i w jakim momencie może się nauczyć ktoś inny.
  • Proces nauki to nieograniczony wzrost ilościowy, a nie naturalny rozwój.

Te mity nie wzięły się znikąd. Zawdzięczamy je określonym przekonaniom:

  • Natura ludzka jest zła, konieczne jest więc dyscyplinowanie i kontrolowanie od najmłodszych lat, a do tego jest potrzeby system kar i nagród.
  • Szkoła może wyrównać nierówności społeczne, gdy będzie taka sama dla wszystkich i nadzorowana przez odczłowieczone procedury.
  • Motorem postępu jest konkurencja i rywalizacja.
  • Sukces w życiu nie zależy od naszych osiągnięć, ale od tego, jak ocenią nas inni.

Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej.

Szkoła jest przestrzenią, w której nauczycielom oddano władza symboliczną nad uczniami. Gdy nauczyciel wchodzi do szkoły, zawiesza swoją tożsamość psychologiczną, i przywdziewa symboliczną. By wypełniać swoje obowiązki, jest gotowy do zadawania bólu innym.

Dzieci pracują dziś dwa lub trzy razy ciężej niż ich poprzednie pokolenia. Wiadomo też, że początek lekcji o 8:00 jest niezwykle szkodliwy dla młodych ludzi, a zwłaszcza dla nastolatków. Zdaniem Neuroscience Institute na uniwersytecie w Oxfordzie, z powodu zbyt wczesnego wstawania młodzież traci tygodniowo 10 godzin snu, co może prowadzi do wyczerpania i zwiększa podatność na depresję.

Jak zauważa D.T. Campbell, im więcej jakiś ilościowy wskaźnik społeczny jest wykorzystywany do podejmowania społecznych decyzji, tym bardziej staje się on przedmiotem nacisków korupcyjnych, co powoduje degradacje procesów, które ma monitorować. Np. w niektórych elitarnych polskich liceach nie dopuszcza się słabych uczniów do matury z obawy, że mogą popsuć statystyki (s. 208). Z kolei testy, które miały dostarczać informacji o jakości nauczania, zamieniły się w narzędzia represji (s. 209).

Co więc należałoby uczynić, by zmienić ten stan rzeczy?

Na szczęście jest coraz więcej szkół, choć nadal są w mniejszości, które warto naśladować. W tych szkołach przesunięto nauczyciela z pozycji sprawującego władzę do roli wspierającej uczniów w realizowaniu przez nich samych procesów uczenia się. W miejsce bycia nauczanymi uczniowie się uczą.

Zdaniem autora książki, współczesna szkoła powinna wkraczać w zielony (ekologiczny) i turkusowy (Laloux) sposób myślenia. Trzeba jednak zapłacić za to cenę. Dla niektórych będzie to utrata hierarchii, rozmycie podziałów, czy odejście od oceniania.

Czasami jednak uzdrowienie szkoły można zrealizować tanim kosztem. Np. w Central High School w Naperville prosty zabieg wywindował tę wcześniej nisko ocenianą szkołę na pozycję lidera w nauczaniu nauk przyrodniczych i matematyki. Nie wprowadzono żadnych zmian programowych, a jedynie poważnie zwiększoną liczbę ćwiczeń ruchowych. Jak wykazują badania, ćwiczenia fizyczne stymulują wydzielanie w mózgu białka, które sprzyja powstawaniu nowych neuronów. Z kolei siedzenie w bezruchu upośledza zapamiętywanie informacji, koncentrację i cały proces uczenia się.

Jack Ma, założyciel Alibaby, powiedział swojemu synowi: „Nie musisz być w trójce najlepszych uczniów w klasie. Wystarczy, że będziesz w środku stawki, bo tylko osoby w środku stawki mają dość wolnego czasu, by uczyć się także innych umiejętności i rozwijać swoje pasje.” (s. 149).

Rutger Bregman, Utopia dla realistów – recepta na idealny świat, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2018

...najbardziej skuteczną metodą pomocy bezdomnym
 może się okazać dawaniem im pieniędzy.
The Economist

Problem nie leży w nowych ideach,
lecz w tym, jak się pozbywać starych
J.M Keynes

Jeśli chcemy zmienić świat,
musimy być nierealistyczni, nieracjonalni i nieznośni.
R. Bregman

Rutger Bregman, autor znakomitej książki Humankind — A Hopefull History, roztacza przed nami wizję świata, który wygląda jak utopijny, choć takim nie jest. Najkrócej rzecz ujmując udowadnia on, że świat traktowany jako całość stać dziś na zlikwidowanie ubóstwa i związanych z nim problemów, oraz że można to zrobić wydając na te cele znacznie mniej pieniędzy, niż do tej pory. Wystarczy tylko zmienić metody i priorytety.

Na przykład, mieszkający na ulicy włóczęga kosztuje rząd USA średnio 16.670 $ rocznie, podczas gdy mieszkanie dla niego plus profesjonalne doradztwo — jedynie 11.000 $. Na Florydzie ten stosunek jest jeszcze wyrazistszy i wynosi 31.000 $ do 10.000 $.  Natomiast w Holandii każde euro przeznaczone na walkę z bezrobociem przynosi podwójny, albo potrójny zwrot w postaci oszczędności w wydatkach na pomoc społeczną, policję oraz koszty sądowe.

Autor przytacza  wiele udokumentowanych przykładów za tym, że rozdawnictwo pieniędzy biednym prowadzi do nadspodziewanie pozytywnych rezultatów. A co jeszcze bardziej zaskakujące, dotyczy to zarówno ubogich krajów czarnej Afryki, jak i bogatych (np. Anglii). Tymczasem rządowe programy walki z biedą są równie kosztowne, jak mało skuteczne. Np. koszt obdarowania mieszkańca Rwandy krową (wraz z dojarką — sic!), co właśnie jest praktykowane, to pięciokrotność jego rocznego dochodu. To samo dotyczy skuteczności szkoleń dla ubogich w porównaniu z ich kosztami.

Typowe argumenty przeciwników rozdawnictwa pieniędzy to obawa, że obdarowani niezwłocznie wydadzą zasiłki na alkohol i tytoń. Tymczasem doświadczenia Banku Światowego wskazują, że w 82 proc. przypadków rozdawnictwo pieniędzy powoduje spadek sprzedaży tych towarów wśród obdarowywanych. Z kolei prestiżowe czasopismo Lancet doniosło, że jeżeli biedni otrzymują gotówkę bez żadnych warunków, pracują bardziej efektywnie.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy stwierdził, że zbyt duże nierówności hamują wzrost gospodarczy, oraz że PKB nie stanowi dobrego wskaźnika dobrobytu społecznego. Jak powiedział J.F. Kennedy „mierzy on wszystko (…) prócz tego, co nadaje sens ludzkiemu życiu”.

Legendarny przedsiębiorca Henry Ford już w latach trzydziestych ubiegłego wieku udowodnił na przykładzie własnych fabryk, że pięciogodzinny tydzień pracy zwiększa wydajność. Dziś jednak, w przypadku krótszego tygodnia pracy nie chodzi o to, abyśmy nic nie robili, ale abyśmy mogli poświęcać więcej czasu na działania, które mają dla nas znaczenie.
Zdaniem Bregmana są jednak zawody — wielokrotnie wymienia tu marketingowców i prawników korporacyjnych — które zamiast tworzyć bogactwo, jedynie przesuwają je z jednego miejsca w drugie. A nadto w tych zawodach zarobki są najwyższe. Jak zauważa, w USA jest 17 razy więcej prawników per capita niż w Japonii, choć prawo nie jest tam 17 razy lepsze!

Bregmana uważa, że granice pomiędzy państwami są najistotniejszą pojedynczą przyczyną dyskryminacji w historii ludzkości. Najbogatsze 8 proc. mieszkańców naszego globu zarabia połowę światowego dochodu, a 1 proc. posiada ponad połowę światowego bogactwa. Najbiedniejszy miliard ludzi odpowiada za 1 proc. światowej konsumpcji, a najbogatszy — za 72 proc. Osiem najbogatszych osób na naszym globie jest w sumie bogatszych od 3,5 miliarda ludzi z końca listy zamożności razem wziętych.

Zwraca on też uwagę na korzyści płynące z migracji narodów. Globalna imigracja globalnie ogranicza przestępczość, a napływ imigrantów do bogatego kraju zwiększa, a nie zmniejsza, wynagrodzenia jego rdzennych mieszkańców, gdyż podnosi poziom produktywności gospodarki. Otwarte granice skłaniają też imigrantów do powrotu do ojczyzny. Przed zamknięciem granicy pomiędzy Meksykiem, a USA, przekraczały ją miliony Meksykanów, ale 85 proc. z nich wracało do domów w wyznaczonym czasie. Od kiedy na granicy postawiono mur, i pilnuje jej wojsko, powraca jedynie 7 proc.

Na koniec autor wyraża przekonanie, że nadszedł czas na nowy ruch pracowniczy. Taki ruch, który nie walczy jedynie o miejsca pracy i wyższe zarobki, lecz o to, co najistotniejsze — o pracę, która ma rzeczywistą wartość.

(Niniejszy artykuł stanowi prostą kompilację tekstów pochodzących z książki R. Bregmana. Doszedłem do wniosku, że lepiej w ten sposób oddam ducha i zasadnicze tezy książki, niż pisząc na jej temat wypracowanie „własnymi słowami”.)

Agnieszka Gut, "Komunikacja międzypokoleniowa: X, Y, Z, kiedy jest szansą, a kiedy zagrożeniem? Praktyczne case study z biznesu i doświadczeń międzykulturowych"; 20 maja 2021

Jak uczymy się z praktycznego działania? Kto wyciąga wnioski z doświadczeń?

Ile sytuacji trzeba przeżyć, żeby podjąć skuteczną decyzję o zmianie osobistych nawyków działania i komunikowania? Które nawyki w komunikacji międzypokoleniowej nam służą, a które nie? Opowiem o swoich historiach, które naprawdę się wydarzyły i o tym jak się z nich uczyłam. Opowiem też, czym jest MODEL DELFINOWY KOMUNIKACJI oraz jak go stosować w codziennym działaniu w rodzinie i organizacji.  Czym jest UKŁON POKORY i kto się komu i za jakiego powodu powinien pokłonić?  Pomysł na ten wykład napisało moje życie, moje osobiste doświadczenia i praktyka życia i działania w środowiskach międzypokoleniowych i międzykulturowych.

Przejdziemy również przez poniższe zagadnienia:

  • Pokoleniowe ramy czasowe. Źródła i geneza zjawiska.
  • Przedstawienie pokolenia Y – międzynarodowe case study.
  • Specyfiki działania i funkcjonowania Pokoleń: X, Y, Z. oraz ich system wartości.
  • Model Delfinowy, efektywne strategie komunikacji. Co działa ZAWSZE.
  • Określenie obszarów wysokiej efektywności myślenia i działania w rodzinie i zespole międzypokoleniowym.
  • Zrozumienie INNOŚCI i budowanie szacunku dla Inności w życiu i w organizacji. - RAZEM możemy więcej.
  • Skąd się biorą konflikty międzypokoleniowe i jak im zapobiegać?

Agnieszka Gut

Executive Coach, Licencjonowany Coach Talentów i Mocnych Stron Instytutu Gallupa, Coach Indywidualny & Grupowy, Trener Biznesu (Akademia Koźmińskiego, Warszawa), EuroMBA (Europejskie Konsorcjum) Business Professional, Trener Fitness (Orthos, Barcelona). Obecnie pełniąca globalną funkcję Learning Specialist, specjalisty od strategii uczenia się w belgijskiej firmie farmaceutycznej UCB SA.

Współautor modelu zarządzania: "Zarządzanie na Zielonej Ścieżce".

Współautor dwóch publikacji: "Zarządzanie na Zielonej Ścieżce. Pokolenie Y", "Zarządzanie na Zielonej Ścieżce: Dyrektor szkoły z pasją". Współzałożyciel Toastmasters Youth (Barcelona). Filozofię odkrywania potencjału, nazywania talentów i budowania mocnych stron mój brat i ja wynieśliśmy z domu. Odkąd pamiętam, była to najsilniejsza wartość rodzinna. Buduję swoje sesje coachingowe na 25-letnim doświadczeniu rodzinnym i szkoleniowym. Do tej pory żyłam i pracowałam w Hiszpanii, Finlandii, Polsce i Belgii. Wraz z Instytutem Talentu Flashpoint "Z pasją inspirujemy do odkrywania pasji". Pomagamy w budowaniu skutecznych technik zarządzania sobą, talentami oraz ludźmi i organizacjami. Zapraszam do inspiracji na: agnieszkagut.com

Pobierz prezentację

Pobierz zapis chatu

Zobacz video

Lista turkusowych organizacji

Na niniejsze stronie umieszczam dostępne mi informacje o organizacjach w naszym kraju, które zadeklarowały wejście na ścieżkę turkusowej cywilizacji. Mam nadzieję, że ta lista będzie się sukcesywnie wydłużać, bo wg. mojej oceny organizacji turkusowych jest już w Polsce ponad tysiąc. Lista jest uporządkowana alfabetycznie. Umieszczam na niej również organizacje, których relacje znajdują się na niniejsze witrynie. W takiej sytuacji podłączam adres URL do relacji na ich temat.

 

Andrzej Jeznach, Szef, którego szukamy, Helion One Press 2021

Turkusowa samoorganizacja pracy, choć dla coraz większej liczby liderów stanowi metodę fascynującą i obiecującą, potrafiła niejednemu już przysporzyć problemów i to na długo przed tym, jak opisał ją i nazwał Frederic Laloux. Bo nie jest to metoda ani łatwa, ani też dająca się zastosować bez głębokiego przygotowania. Idea firmy życzliwej ludziom i planecie, idea zespołu pracującego bez nadzorców, bo budowanego na fundamencie zaufania i odpowiedzialności, jest bez wątpienia pociągająca. I jest też możliwa, co jednak nie oznacza, że zrealizuje się sama, ani że raz wdrożona nie musi być pielęgnowana. Andrzej Jeznach pokazuje znamienne przykłady jej wygaśnięcia spowodowanego, czy to odejściem charyzmatycznego lidera, czy też niezrozumieniem, że turkus to nie stan, ale proces. Oto co sam pisze na ten temat:

Niestety, znowu się potwierdziło, że działa ono [samozarządzanie] bez zarzutu tak długo, jak długo w organizacji znajdziemy ludzi, którzy z własnego przekonania — nie z urzędu czy z obowiązku — wspierają aktywnie tę ideę i pracujących tam ludzi. To znaczy, że są tam obecni, dbają o rozwój i motywację załogi oraz zwykle jako pierwsi zauważają i eliminują destruktywnie działające czynniki, chroniąc firmę przed nawrotem chaosu.

Kolejną książkę Andrzeja Jeznacha gorąco polecam więc tym wszystkim, których pociągają i intrygują nadchodzące zmiany w obszarze nowych paradygmatów organizacji pracy.

Podkategorie